Bella 4
W drodze do domu Bella zastanawiała się jak zacznie rozmowę z Oliverem. Nie doszło jeszcze do niej to co pokazała Jessica. Była na niego wściekła. Dzień już się kończył i pojawiał się księżyc. Spojrzała na świecącą kule z zachwytem. Uśmiechnęła się do siebie. Po krótkim czasie dotarła do swojego domu. Przekręciła klucz w zamku i otworzyła drzwi. W domu panowała ciemność. Oznaczało to, że rodzice znów będą późno wracali.Powiesiła kurtkę na wieszaku i powędrowała po schodach do swojego pokoju. Wzięła potrzebne rzeczy i poszła do łazienki, nagle telefon zawibrował w kieszeni. Wyciągnęła go i popatrzyła na ekran. Był to sms od Jess. Otworzyła wiadomość:
-Tęsknie. Gdzie jesteś?-Serce Belli przyśpieszyło bicie. Jess chyba chciała się z nią spotkać.
-Niedawno weszłam do domu.-Zagryzła dolną wargę i czekała z niecierpliwością jak odpisze.
-Przyjdę do ciebie.-Bella podskoczyła z radości. Ucieszyła się bardzo.Szybko się umyła i czekała, aż koleżanka przyjdzie.Zeszłą energicznie na dół, gdy dzwonek zadzwonił. Jessica stała z uśmiechem patrząc na Belle. Pocałowały się i poszły na górę do pokoju Belli.Rozmawiały do późna.Na dole słychać było zamknięcie się drzwi. Bella wiedziała, że to są jej rodzice którzy przyszli z pracy. Pocałowały się z Jessicą na pożegnanie i Bella poszła porozmawiać z rodzicami by zwrócić ich uwagę. Jess w tym czasie wyszła.
Następnego dnia Oliver przyszedł po Belle. Była sobota. Chciał ją przytulić, a ona strzeliła mu w twarz. Oliver złapał się za miejsce gdzie dostał.Na jego twarzy pojawiło się zdziwienie. Bella opowiedziała mu o wszystkim o czym się dowiedziała.Zaszli do parku. Oliver słuchał jej w milczeniu.Nagle zatrzymał się w miejscu gdy ona skończyła.
-To prawda.Tak było, ale moje uczucie teraz jest do ciebie prawdziwe.
-Nie!-krzyknęła-Nie rozumiesz tego, że ja tobie zaufałam, a ty mi zrobiłeś coś takiego?
-Przepraszam.-spuścił głowę w stronę ziemi
-I myślisz, że będzie teraz wszystko okej? Ja tobie powiem. Nie, nie będzie.Cześć-Oliver usiadł na ławce, a Bella poszła.Czuł ból i wstręt do Victorii. Łzy leciały mu po policzkach. Naprawdę kochał Belle.
-------------------------------------------------------------------
Rozdział krótki i smutny. Trochę żal mi się zrobiło Olivera...Przepraszam za to, że taki krótki. Śpieszyłem się . Mogłem dodać jeszcze parę rzeczy, żeby dłuższy był. Obiecuje, że następny będzie dłuższy. Pojawi się wkrótce, a bynajmniej mam taką nadzieje ;c
-Tęsknie. Gdzie jesteś?-Serce Belli przyśpieszyło bicie. Jess chyba chciała się z nią spotkać.
-Niedawno weszłam do domu.-Zagryzła dolną wargę i czekała z niecierpliwością jak odpisze.
-Przyjdę do ciebie.-Bella podskoczyła z radości. Ucieszyła się bardzo.Szybko się umyła i czekała, aż koleżanka przyjdzie.Zeszłą energicznie na dół, gdy dzwonek zadzwonił. Jessica stała z uśmiechem patrząc na Belle. Pocałowały się i poszły na górę do pokoju Belli.Rozmawiały do późna.Na dole słychać było zamknięcie się drzwi. Bella wiedziała, że to są jej rodzice którzy przyszli z pracy. Pocałowały się z Jessicą na pożegnanie i Bella poszła porozmawiać z rodzicami by zwrócić ich uwagę. Jess w tym czasie wyszła.
Następnego dnia Oliver przyszedł po Belle. Była sobota. Chciał ją przytulić, a ona strzeliła mu w twarz. Oliver złapał się za miejsce gdzie dostał.Na jego twarzy pojawiło się zdziwienie. Bella opowiedziała mu o wszystkim o czym się dowiedziała.Zaszli do parku. Oliver słuchał jej w milczeniu.Nagle zatrzymał się w miejscu gdy ona skończyła.
-To prawda.Tak było, ale moje uczucie teraz jest do ciebie prawdziwe.
-Nie!-krzyknęła-Nie rozumiesz tego, że ja tobie zaufałam, a ty mi zrobiłeś coś takiego?
-Przepraszam.-spuścił głowę w stronę ziemi
-I myślisz, że będzie teraz wszystko okej? Ja tobie powiem. Nie, nie będzie.Cześć-Oliver usiadł na ławce, a Bella poszła.Czuł ból i wstręt do Victorii. Łzy leciały mu po policzkach. Naprawdę kochał Belle.
-------------------------------------------------------------------
Rozdział krótki i smutny. Trochę żal mi się zrobiło Olivera...Przepraszam za to, że taki krótki. Śpieszyłem się . Mogłem dodać jeszcze parę rzeczy, żeby dłuższy był. Obiecuje, że następny będzie dłuższy. Pojawi się wkrótce, a bynajmniej mam taką nadzieje ;c
Dobra komentuję :) Zaskoczyłeś mnie tym rozdziałem. Bardzo szkoda mi Oliviera, mam nadzieję, że Bella jednak mu wybaczy c: Drobna rada ode mnie: więcej opisów. Po przeczytaniu rozdziału odczuwam jakiś dziwny niedosyt, nie wszystko jest dla mnie jasne. Postaraj się bardziej opisywać bohaterów i ogólnie, zacząć urozmaicać tekst przymiotnikami :) Naprzykład tak może wyglądać ostatnie zdanie; Czuł ból i wstręt do Victorii, chociaż sam nie pozostawał bez winy. Był wściekły na siebie, że zachował się jak kretyn ryzykując tym utratę Belli. Nawet nie zauważył kiedy, łzy zaczęły mu spływać po policzkach. Zastanawiał się co może zrobić żeby odzyskać ukochaną. Bardzo mu na niej zależało i nie chciał jej stracić. No coś takiego xdd No i czytaj rozdziały przed wstawieniem, ok? To by było na tyle, nie chcę żeby wyszło, że jestem chamskim krytykiem literackim (heh) Czekam na następny, pisz szybko i poinformuj mnie :3 I pytanko na koniec: To Bella jest lesbijką? c: Pisz, życzę dużo weny, i mam nadzieję, że się na mnie nie obrazisz <3 Całusy :**
OdpowiedzUsuńCzyli wychodzi na to,że Bella jest Biseksualistką :D
OdpowiedzUsuńSzczerze? To już sam nwm muszę do przemyśleć
OdpowiedzUsuńPrzepraszam, że to napiszę, ale ten rozdział napisałem beznadziejnie. Tylko, aby napisać. Bardzo was wszystkich za to przepraszam ;c
OdpowiedzUsuńZgodzę się całkowicie z Lady Dark, więc już nie będę się rozpisywać. Jeśli musisz się śpieszyć albo po prostu nie masz ochoty w tej chwili pisać, po prostu tego nie rób. Rozdział będzie trochę później, a efekty mogą być lepsze ;) Co do całej notki, to niesamowicie szkoda mi Olivera. Jestem ciekawa jak dalej potoczy się akcja no i weny życzę.
OdpowiedzUsuń